wtorek, 30 grudnia 2014

# Rozdział 2

Wstałam o dziwo bardzo wypoczęta. Od dłuższego czasu tak dobrze nie spałam. Wyciągnęłam rękę po telefon leżący na szafce nocnej, i stwierdziłam, że troszkę mi się przysnęło. Zegarek w telefonie wskazywał godzinę dwunastą. Szybko wstałam z łóżka i podeszłam do walizki z której wyciągnęłam krótkie wzorzyste spodenki, sportowy top i białą bluzkę z piórami podartą na plecach. Chwyciłam stojącą obok kosmetyczkę i udałam się prosto do łazienki przyległej do pokoju. Rozebrałam się z bielizny w której spałam i weszłam pod prysznic. Umyłam włosy jabłkowym szamponem, a ciało cynamonowym żelem pod prysznic. Wyszłam z kabiny prysznicowej wpuszczając parę, jaka stworzyła się podczas mojego gorącego prysznica. Założyłam na siebie czystą bieliznę i ciuchy, zrobiłam lekki makijaż składający się z podkładu, pudru i maskary wyszłam z powrotem do pokoju. Odłożyłam kosmetyczkę na podłogę obok walizek, z dużej czarnej walizki w której znajdowała się część mojej kolekcji obuwia wyciągnęłam czarne botki z metalowymi ozdobami. Szybko wciągnęłam je na nogi i wyszłam z pokoju zgarniając z łóżka telefon. Zbiegłam po schodach do kuchni z której wyczuwałam zapach świeżo parzonej kawy. Kiedy do niej weszłam zobaczyłam moją ciocię i Ari siedzące przy stole popijając poranną kawkę i jedząc kanapki. Szybko dosiadłam się do nich zgarniając z talerza jedną z kanapek.
-Jak ci się spało kochanie- spytała się ciocia
-Od dawna nie spałam tak dobrze. Jestem wyspana i gotowa, aby przeżyć ten dzień nie zależnie od tego co się dziś wydarzy.
-Nie martw się kochanie, z całą pewnością wszystko pójdzie tak jak zaplanowałaś. W końcu nazywasz się Toretto a to do czegoś zobowiązuje. A teraz jak się już najadłyście idźcie do piwnicy Luke czeka na was z informacjami.
Razem z Arianą zeszłyśmy do piwnicy gdzie tak jak powiedziała ciocia czekał na nas wujek. Usiadłyśmy na kanapie na przeciwko dużego na całą ścianę dotykowego ekranu a tata mojej “siostrzyczki” zaczął nam wszystko tłumaczyć.
-Zacznijmy od podstaw twój ojciec Dominic Toretto od roku nie ściga się, chyba, że pojawi się jakiś szczeniak, który uważa się za nie wiadomo kogo. Najbliżej niego są Mia i Bryan O’Conner. Jego siostra i szwagier, to z ich zdaniem liczy się najbardziej nie pomijając jednak reszt rodziny. Najmłodsi w śród nich to Justin Bieber i Alan O’Conner. Od ponad roku to Justin dwudziestojednoletni kierowca, ściga się zamiast twojego ojca. Za kółkiem spokojny i opanowany, jednak na co dzień typowy samiec, laski, sex, laski, sex, alkohol i zabawy. Okrzyknięty najlepszym nowego pokolenia. Alan to dwudziestoletni syn Mii oraz Bryana nieźle radzi sobie za kółkiem samochodu, jednak dużo pewniej czuje się na dwukołowcu. Głównie ze wzgląd na swojego siostrzeńca Toretto organizuje również wyścigi dwukołowców. Idąc dalej mamy Tej’a. Mistrz elektroniki, otworzy każdy elektroniczny zamek, i znajdzie wszystko w komputerze. Roman, dawny znajomy Briana, dobry aktor, bardzo cwany i wygadany co nie raz wpędziło go w kłopoty, jednak zdajecie sobie sprawę jak takie osoby się przydają. Dalej mamy Gisele oczy i uszy tej rodzinki oraz osoba która zajmuje się bronią, nic jej nie umknie. I ostatni Han tutaj mamy wszystko po trochu, niby nic, a jednak potrzebny. To chyba tyle.
-To i tak dużo, teraz już wiemy z kim mamy do czynienia. Masz może jakieś filmiki z wyścigów. Potrzebuję widzieć jak najwięcej słabych stron Biebera, opisałeś go tak, że wydaje mi się on jakimś bogiem kierownicy, a takich osób nie ma, potrzebujemy jeszcze coś o jeździe Alana jakoś musimy ich zmiażdżyć.
-O wszystkim pomyślałem. Macie tutaj filmiki z ostatnich dwóch tygodni. Przeanalizujcie je a ja idę do zbrojowni przygotować wam trochę zabawek na dzisiaj.- powiedział i wyszedł, a ja z Ari zaczęłyśmy przeglądać te filmiki zapisując w moim czarnym zeszycie wszystkie słabe strony moich przeciwników. Po dwóch godzinach miałyśmy dopiero opracowaną jazdę Justina. Trochę nam to zajęło, ale wiem przy najmniej, że:
  1. Za szybko wchodzi w zakręty
  2. Z całą pewnością nie jest mistrzem driftu
  3. Za szybko przy spiesza maltretując przy okazji silnik
  4. Za gwałtownie hamuje
  5. Za szybko włącza nitro
-Jest całkiem niezły, to trzeba mu przyznać, całkiem z niego dobra dupa, ale twój kuzynek jest znacznie bardziej w moim typie, jednak robi tak oczywiste błędy, że ludzie nie zwracają na to uwagi, przy okazji nieźle je też ukrywa robiąc jakieś sztuczki. - powiedziała Ariana, kiedy wypisałam wszystkie jego słabe strony.
-Masz racje, z łatwością go pokonam, kiedy będę się trzymała na trasie blisko niego uważnie obserwując jego samochód. I faktycznie dobra z niego dupa.
-Cieszy mnie to, że to zauważyłaś, a teraz przeróbmy szybko Alana “Zajebiście mocno dobrą dupę” O’Connera i chodźmy się szykować- powiedziała włączając filmik z wyczynami mojego szanownego kuzyna. Po kolejnych dwóch godzinach miałyśmy opisanego również jego. Jego najczęstszymi błędami było:
  1. Zwalnianie przed zakrętami i metą
  2. Zbyt mocne palenie gumy
  3. Zbyt sztywne ustawienie kierownicy, które uniemożliwiało mu płynne wchodzenie w zakręt.
Mając już gotowe plany pokonania ich ruszyłyśmy do swoich sypialni przygotować się do wyścigu. Zbliżała się dziewiętnasta, o dwudziestej pierwszej zaczyna się zabawa, a o dwudziestej drugiej z hakiem pierwsze wyścigi.  Pierwsze co zrobiłam to wzięłam długą relaksującą kąpiel. Po godzinie moczenia się w gorącej wodzie wyszłam owinięta ręcznikiem do sypialni. Wyciągnęłam białą koronkową bieliznę nakładając ją na siebie. Z walizki wyciągnęłam czarne krótkie spodenki postrzępione na końcach, biały luźny crop top. Na nogi wsunęłam białe adidasy za kostkę ze złotymi akcentami. Z pudełka na biżuterię wyjęłam złoty nie za gruby łańcuch, który zawiesiłam na szyi oraz trzy sygnety, słoty, srebrny i czarny, które wsunęłam na palce. Z fotela w pokoju wcięłam skórzaną ramoneskę oraz telefon, który schowałam do kieszeni kurtki. Poszłam jeszcze do łazienki poprawiając swój makijaż. Poprawiłam puder, mocniej wytuszowałam rzęsy i zrobiłam sobie czerwone usta. Poprawiłam ręką włosy tak, aby opadały mi na plecy i wyszłam z pokoju udając się do pokoju Ari. Moja kochana kuzynka miała na sobie krótkie jeansowe spodenki ze wzorem na kształt flagi USA, dopasowaną czarną koszulkę odsłaniającą jej pępek w którym znajdował się kolczyk. Na jej szyi tak jak u mnie znajdował się złoty łańcuch, a na serdecznym palcu złoty sygnet taki sam jak mój, robione na zamówienie są symbolem tego co nas łączy. Na nogi założyła czarne tenisówki na nie za dużym koturnie ze złotymi akcentami, a na ramiona zarzuciła tak jak ja skórzaną ramoneskę. Jej makijaż różnił się od mojego tym, ze jej usta miały naturalny lekko brzoskwiniowy kolor, za to oczy były mocno podkreślone idealnie zrobioną kreską.
-Gotowa- spytałam się widząc jak jeszcze szuka czegoś w pokoju.
-Tak, możemy już iść powiedziała chowając do kieszeni kurtki telefon i wychodząc razem ze mną z pokoju. Na dole czekał na nas wujek, który podał nam broń. Założyłyśmy na uda te specjalne mocowania i byłyśmy gotowe.
-Pamiętajcie, jak by coś się działo macie od razu do mnie dzwonić. Zrozumiano
-Spokojnie wujku nie masz się o co martwić nie raz już to robiłyśmy, dodatkowo mamy wszystko dokładnie zaplanowane, na pewno nic nam się nie stanie. Nie ma nas co zaskoczyć.- powiedziałam i razem z Arianą udałyśmy się do garażu gdzie obie zasiadłyśmy swoje maszyny. Ona swoją ukochaną Hondę CBR1000RR Fireblade, a ja mojego Mustanga i ruszyłyśmy na obrzeża gdzie znajdował się stary tor wyścigowy na którym wszystko się odbywało.

10 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://rebel-gangsta-love-story-by-amanda.blogspot.com/
    http://moja-droga-anabelle.blogspot.com
    swietny blog zapraszam do mnie i do mojej przyjaciółki lini zostawwiam i zycze weny

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny *.* Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej ;) w wolnej chwili zapraszam na moje nowe fanfiction z Justinem i proszę o szczera opinię ;)
    http://dont-lie-baby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny!
    czekam na trzeci rozdział

    http://heartwantswhatitwants-jbff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie mogę się już doczekać *,*

    OdpowiedzUsuń